Blokada twórcza. Zacięło się. W głowie wiele wymówek i mała chęć, by coś napisać. Można to nazwać brakiem weny, inspiracji lub utratą ducha. Pierdoły!
Jestem w trakcie małego prywatnego projektu. Na moment porzuciłem pisanie opowiadań na konkursy, by spróbować napisać coś pod własnymi regułami, ale dużo mniejsze niż książka. Zadanie trudniejsze od konkursów, bo motywacja, założenia i cel są po mojej stronie. Tak jak z książką – nie ma nagrody po drugiej stronie, tylko ode mnie zależy, czy projekt zostanie ukończony.
Podczas pisania opowiadań już miałem podobną sytuację, więc szybko doszedłem do oczywistego wniosku: coś idzie źle. Mój umysł – stale porównując tekst do książek mistrzów – na poziomie podświadomości wychwytuje błędy i daje sygnał, że jest nielogicznie lub nudno. To ważna lekcja. Paradoks polega na tym, że aby się czegoś z tego nauczyć, dowiedzieć co jest źle, trzeba tekst dokończyć – tylko wtedy widać dokładnie cały błąd i można go naprawić.
W tym wypadku szybko doszedłem do wniosku, że uciekła mi motywacja bohaterów oraz konflikt – fabuła szła, bo tak wymyśliłem i bohaterowie, ani nie sygnalizowali, dlaczego coś robią, ani nic ich za bardzo nie ścigało, więc opowiadanie zamieniło się w spacer bez celu.
Pomogła mi też logika. W podkaście Writing Excuses, który słucham podczas prostych zadań, padła kwestia, która bardzo poukładała mi myśli i ułatwila pracę.
Tworzenie historii można podzielić ogólnie na dwa etapy.
Najpierw odpowiadamy na pytanie: Co chcesz opowiedzieć? – to jest pierwszy szkic. Najważniejsze jest tu właśnie ustawienie ciekawych bohaterów, motywacji, konfliktu, fabuły. Generalne rzeczy.
Dopiero w drugim etapie, odpowiadamy na pytanie: Jak to opowiedzieć? – gdy już widzimy co wyrzuciliśmy z siebie, możemy ocenić na ile dobra jest całość i poszczególne elementy, więc możemy je poprawić, by były przedstawione w ciekawy i jasny sposób. W tym miejscu też wchodzi edytor i redakcja.
Blokada Twórcza – podsumowanie
Problem z pisaniem pojawia się nie z braku nadnaturalnych mocy, ale z rzeczywistych problemów z historią, które wychwytuje nasza intuicja. Aby poradzić sobie z brakiem, należy zrobić jedną rzecz:
Siadaj na dupie i pisz! – prawie dosłowny cytat z Writing Excuses. – Każdy tekst możesz poprawić, o ile go nie usuniesz. Żaden tekst nie został napisany, od razu w idealny sposób.
Zostawiam Was z tą myślą i wracam do rewizji tekstu, choć moja natura się buntuje 🙂
Pozdrawiam serdecznie,
Jakub Kloch