Wyścig

Nie sądziłem, że z wyścigówek – gier wyścigowych – można wyciągnąć jakąkolwiek mądrość. Przecież wystarczy wciskać gaz do dechy i jakoś można wygrać wyścig.

Po przerwie wróciłem do grania w wyścigi, przy okazji gier w abonamencie Netflix. Chciałem zobaczyć co oferują. Zauważyłem, że szybko doszedłem do tych samych wniosków.

Skup się na jeździe

Podstawą jest rzecz mało odkrywcza. Gdy zamiast szukać forteli i skrutów skupiłem się na dobrym prowadzeniu auta, wchodzeniu w zakręty i nie obijaniu się o wszystko, moja skuteczność znacznie wzrosła. Udawało mi się wygrywać bez korzystania z nitro(przyspieszenia).

Kiedy czas na nitro?

Warto łapać okazję. Stosuję nitro w dwóch przypadkach: na prostej i skoku. W życiu jednak nie jest tak łatwo. Skąd wiedzieć, że akurat jest ten łatwiejszy czas i warto cisnąć, zarwać trochę nocy, bo dziecko będzie dobrze spać? To przychodzi z czasem. Jest tu jednak pułapka.

Zauważyłem u siebie, że gdy nadchodzi prosta w moim życiu, na przykład syn wreszcie jest zdrowy i można normalnie pracować, to uruchamia się we mnie mechanizm odpoczynku i nagrody. Wreszcie serial albo właśnie gra — bo przecież życie było ciężkie ostatnio – , aż w końcu łapiesz się na tym, że znów są problemy, a ty zamiast nadrobić i być dalej w projekcie, jesteś ciągle w tym samym miejscu.

Z tego wszystkiego mam dla siebie dwie myśli.

Pierwsza to droga. Cokolwiek robisz, skup się na sednie. Jeśli malujesz, animujesz, rzeźbiarz, piszesz rób najpierw tą podstawową robotę i trzymaj się swojej drogi. Systematyczna praca to wielkie narzędzie. Nie przejmuj się pierdołami.

Druga to umiejętne wykorzystanie czasu. Bądź cały czas gotowy pracować w dowolnym momencie, kiedy nadarzy się okazja, bez głupiej weny, inspiracji albo innych bzdur. Za granie lub gapienie się w fejsa nikt ci nie zapłaci.

To mój pierwszy wpis

a temat o wyścigu jest nieprzypadkowy. Blogów pod swoją domeną miałem już dwa i żaden nie został przeze mnie rozwinięty, bo zawsze szedłem nie tą drogą co trzeba i projekt umierał.

Na Jakub Kloch Blog nie będzie opinii na tematy z kosmosu, ani ciekawostek z bzdurnym komentarzem. Tego jest pełno na blogach, a osobiście nie mam zdolności, by udzielać rad lub wygłaszać mądrości. Już nie.

Na blogu, będę odpowiadać na pytanie: Czego się ostatnio nauczyłem? Odpowiedzi będą zapewne związane głównie z pracą twórczą. Jeśli, będzie to mało odkrywcze albo głupie, nie musicie się przejmować to przecież dotyczy tylko mnie. Nikt nie musi z tego korzystać, ale zapraszam do zostawiania komentarzy – to takie blogowe nitro pomagające wygrać wyścig 🙂

Pozdrawiam serdecznie,

Jakub Kloch

Mój Facebook

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *