Jak pokonać blokadę twórczą?

Przyznam, że w poprzednim wpisie przesadziłem. Dużo gadania, a rada na końcu nie była zbyt pouczająca.

Tak, wielu autorów sprowadza walkę z brakiem chęci pisania do jednej: siadaj i pisz. To jednak pierwszy ogólny krok. Zdałem sobie sprawę o tym, gdy zamknąłem pierwszy draft opowiadania, nad którym pracuję.

Przyznam, że pisało mi się go ciężko głównie ze względu na brak czasu, ale i błędy, które sprawiały, że historia jest nieco nudna. Wracając jednak do tematu. Podczas pisania zastosowałem kilka sposobów, by przełamać niechęć.

Pamięć wygranej

Od początku pisania, mam duży problem z brakiem czasu. Często piszę późno w nocy, gdy padam na twarz. Kilka razy naprawdę nie miałem siły, ale siadłem i napisałem kilka akapitów. Gdy wróciłem do nich rano, okazało się, że są całkiem nieźle. Zbudowało to we mnie rozwijające się przekonanie, że bez względu na siły i wymówki, jestem wstanie napisać coś dobrego.

Unikaj przeszkód

Gdy już wiem, że dam radę pokonać zmęczenie, często pojawia się problem szczegółów. Wiem jak ma wyglądać scena, ale na przykład nie mam pomysłu na ubrania lub lokacje. Pomijam, więc to. Wstawiam ogólniki typu, „była brudna i śmierdząca” i pisze dalej. Gdy teraz zacząłem drugi draft, mogę się na tym skupić znając cały kontekst historii, przez co jest to dużo łatwiejsze do wymyślenia.

Muzyka

Odkryłem prosta rzecz. Muzyka jest świetnym symulatorem emocji. Gdy blokuje mnie fragment, w którym ważne są emocje, sięgam po muzykę, która wprowadza w dany nastrój. Dość często jest to niestety muzyka epicka, bo nie pozwala też zasnąć i paść na twarz 🙂

Tyle na dziś 🙂

Pozdrawiam serdecznie,

Jakub Kloch

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *